Mimo, że o napisano i powiedziano już o nim prawie wszystko, wciąż wydaje się, że nie potrafimy sobie z nim poradzić. Podwyższony cholesterol w wynikach badań to już właściwie standard; czy to ogólny czy ten zły (inaczej LDL), czy trójglicerydy. Powodów może być wiele. Dzisiejsza żywność dawno przestała być zdrowa, stresów również nam nie ubywa. A to właśnie jedne z wielu czynników przyczyniających się do wzrostu cholesterolu w naszych organizmach.
Wśród klientów naszej zielarni widzę, że większość osób ma dolegliwości ze strony wątroby, a to przecież ona reguluje poziom cholesterolu. Poza tym są jeszcze inne czynniki – niezwykle różnorodne, a często pomijane – których występowanie podnosi poziom cholesterolu. Wśród nich jest chociażby słaby stan żył i ich uszkodzenia, no i oczywiście miażdżyca.

Zauważam, że o dziwo to nie dieta jest zawsze przyczyną wysokiego cholesterolu (mamy przecież cholesterol wydzielany przez wątrobę i cholesterol dostarczany w pożywieniu). Dlatego, jeśli jesteśmy osobą odżywiającą się w sposób zdrowy, warto poszukać innych czynników sprzyjającym wahaniom cholesterolowym. Co więcej, jeśli poziom poszczególnych frakcji cholesterolu i proporcje między nimi nie wymagają konieczności wprowadzenia środków chemicznych, możemy spróbować pomóc sobie preparatami ziołowymi. Pamiętając jednak o systematycznych badaniach.
W naturalnej terapii możemy wesprzeć się chociażby olejem z wiesiołka lub olejem z lnu. Podobnie olej z dyni, który zazwyczaj kojarzymy z działaniem przeciwko prostacie, będzie świetnym wyborem. Ja polecam w szczególności olej z lnianki zwany olejem rydzowym lub olej krokoszowy. Te dwa oleje to niestety oleje zapomniane, choć stosowane w Polsce od wielu pokoleń. Swoimi właściwościami nie ustępują nawet olejowi lnianemu.

Polecam też preparaty wątrobowe, na przykład te zawierające korzeń mniszka, wyciąg z karczocha czy nasiona ostropestu. Wieloskładnikowe produkty wesprą przepływ żółci i pomocą lepiej trawić pokarmy spożywcze. Czosnek – jeśli go lubimy i jeśli nie mamy poważnych podrażnień śluzówki układu pokarmowego – to też dobry pomysł na walkę z cholesterolem.
Wśród ziół mamy jeszcze większe pole do manewru. Możemy zadziałać choćby antocyjanami, czyli substancjami nie tylko obniżającymi cholesterol, ale również wzmacniającymi ściany naczyń krwionośnych. Znajdziemy je w aronii czy w owocach czarnej borówki. Polecam w tym przypadku szczególnie naturalne soki, ale te bez dodatku cukru. Sok z aronii obniży dodatkowo ciśnienie, a ten z borówki uszczelni ściany naczyń krwionośnych.

Z dawnych mieszanek ziołowych na uwagę zasługuje ta sugerowana przez Klimuszkę, a zawierająca następujące zioła: kwiat głogu, pokrzywa, szałwia, morszczyn, kminek, dzika róża, jemioła, krwawnik, rdest ptasi, ziele skrzypu. I choć mieszanka ta wygląda obiecująco, zawsze warto wziąć pod uwagę inne choroby, które sugerują pewne zmiany w jej składzie. Każdy z nas posiada bowiem inne choroby, inaczej reaguje na zioła czy też stosuje różne leki. Dlatego indywidualna pomoc czy wskazówka jest zawsze konieczna. Jeśli takiej potrzebujecie, służymy w naszej zielarni poradą.

Dodaj komentarz